środa, 26 października 2016

Że słi Szechter Myhnyk

Sowiecko-ukraiński gudłaj z nominacją euro-gudłajów.


Towarzystwo wzajemnej adoracji się wzajemnie ponominowało. Za - uwaga - "dbałość o wolność słowa".
[Pzyznano nominacje do Nagrody Gęsiego Pipka]



Aż mi się fałszywe pejsy oderwały od jarmułki ze śmiechu.
Wolność albo śmierć!

poniedziałek, 24 października 2016

#znataliom

Najgorszy był płacz krów.


Wolność albo śmierć!

poniedziałek, 3 października 2016

#czarnyprotest

Wielki Wegetarianin i przywódca socjalistyczny wspiera "wolny wybór" Polek.


Wolność albo śmierć!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Prymitywna maskirowka

Słowa amerykańskiego bezpieczniaka, stawiające w jednym szeregu Niemców, Polaków i Węgrów, jako sprawców holokaustu, wywołały oburzenie "polskich" polityków.


Krokodyle łzy szechterian, tych wszystkich Bartoszewskich, Sikorskich, Schnepfów, Komorowskich, nie są nawet godne wzmianki. Taki odbiór Polski - jako równorzędnych Niemcom morderców Żydów - to ich zasługa. I ich dzieł, jak (gn)IDA.


Dużo ciekawsza jest gwałtowna reakcja "obozu patriotycznego", z kandydatem Dudą na czele. Oto człowiek, który chce w obcym interesie "wysyłać polskie wojska na Ukrainę" czuje się "pohańbiony" słowami jakiegoś amerykańskiego urzędasa!

czwartek, 16 kwietnia 2015

Karta Dużego Gówna

Partyjny śmieć z Ministerstwa Pracy chwali się, że jest już "blisko milion Polaków z Kartą Dużej Rodziny."


Jak to w rządowej propagandzie, ten "milion" to oczywiście włączając niemowlęta, co, biorąc pod uwagę kryteria programu (minimum trójka dzieci), daje maksymalnie dwieście pięćdziesiąt tysięcy rodzin. Dużo. Bardzo dużo.

Każdy, kto ma dzieci wie, ile to kosztuje. Wie, że "darmowa szkoła" (za którą płaci się w podatkach 12.000zł - 20.000zł na ucznia rocznie!!!) to powtarzające się zebrania, których jedynym celem jest zbieranie pieniędzy. Na "komitet rodzicielski", na

wtorek, 14 kwietnia 2015

Jedno okienko

Uproszczenie procedur ślubów "konkordatowych" to kolejny humbug Bękarta Szechterowego Stołu.


Zapowiadane zmiany sugerowały powrót do normalności: państwo miało powoli wycofywać swe cuchnące, czerwone łapy z dziedziny, która powinna być domeną religii, związków wyznaniowych, czy też dobrowolnych umów cywilno-prawnych.


Czy tak się stało? Oczywiście: NIE. Nienasycony w swej pazerności urzędas nie mógł wypuścić z robaczych odnóży ani kawałeczka władzy nad umęczonym pańszczyźnianym niewolnikiem. Stara procedura wymagała wizyty zainteresowanych

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ważne drobiazgi

Od kilku dni trwa intensywna nagonka "patriotów" na zmotoryzowanych turystów z Federacji Rosyjskiej.


O dziwo jednakowo brzmiącym głosem mówi zarówno organ rządowej propagandy z Czerskiej, jak i obóz "patriotyczny" z judeochrześcijanami z Frondy na czele. Czyżby szekle Sorosa miały czarodziejską moc jednania ludzi "różnych obozów"?


Jestem jak najdalszy od idealizowania chwalców bolszewickiego "zwycięstwa nad faszyzmem". Wprost przeciwnie, uważam, że nie było żadnej "wspólnej wiktorii nad Niemcami" (według słów szefa grupy rosyjskich motocyklistów), koniec

sobota, 2 listopada 2013

Polska suwerenność

Zmarł pierwszy "niekomunistyczny" premier Tadeusz Mazowiecki.


O zmarłych dobrze, albo wcale. "Intelektualiści", na co dzień obrzucający gównem tradycje cywilizacyjne Europy, uwielbiają, nomen omen, wybiórczo odwoływać się do jej zasad. Kiedy jest to wygodne, nawołują do "taktownego" milczenia.



I ludzie przyzwoici milczą, łudząc się, że skoro oni dochowują zasad, to "intelektualista" nie kopnie ich zaraz w jądra.
Czy pierwszy "niekomunistyczny" premier był tym, który zaczął powolny marsz Polski ku suwerenności? Raczej

czwartek, 10 października 2013

Nauka w służbie socjalizmu

Bez większego echa przeszła informacja o wielomilionowych wyłudzeniach w polskiej "nauce".


Oto "światowej klasy specjalista, ikona polskiej elektroniki", został tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem wyłudzenia, wraz z pracownikami PWr, 1,8 miliona złotych, ukradzionych wcześniej przez rząd mniej obrotnym obywatelom.

Zgodnie z zarzutami prokuratury, profesor Adam J., członek korespondent PAN, Ekspert Państwowej Komisji Akredytacyjnej wraz ze swoimi asystentami z Politechniki, przez osiem(!) lat miał prowadzić fikcyjne badania i wyłudzić

sobota, 5 października 2013

Zbędny milion

Międzynarodowi komuszkowie załamują ręce nad ostatecznym "upadkiem Ameryki".


Minęło już pieć dni od "goverment shutdown" w U.S.A. Prawie milion pracowników rządu federalnego produkuje siarkowodór, dla odmiany, we własnych domach. Charytatywnie, bez nadzoru, rządowych pączków i "należnej" przerwy na kawę.

Czy wydarzyło się coś szczególnego, "świat się skończył"? Gadzinowe media w Polsce chóralnie zawodzą o "niedostępnych Parkach Narodowych, muzeach i pomnikach". Niedostępncyh? Yellowstone zniknęło, demoniczni "herbaciarze" przetopili