W trosce o "bezpieczeństwo" nasi hodowcy nieustanie dokładają kolejne klamry we wciśniętym nam na siłę kaftanie, a jakże, bezpieczeństwa.
Wczorajsze godziny szczytu na zachodnich obrzeżach stolicy, której infrastrukturę drogową, kosztem wielu wyrzeczeń, buduje cały naród. Jest więc baaaardzo trudno przejezdna. Ryzykowna ciąża bliźniacza. Odchodzą wody płodowe.
Niezbędnik ciężarnej w torbie, torba i ciężarna w aucie. Start, pięć minut płynnej jazdy i... stop. Właściwie totalny paraliż komunikacyjny. Na szczęście jest buspas! Prawie przejezdny, a to przecież stan wyższej konieczności! Udało przejechać
