Podlaska Dyrekcja Ochrony Środowiska zajmie się ochroną winniczków. Przerażone mięczaki masowo żądają azylu w ambasadzie Białorusi.
Głupie nie wiedzą, że pięćdziesiąt milionów lat ich istnienia bez troskliwej opieki urzędnika, to niedopatrzenie, które należy bezzwłocznie naprawić! Dość wolnych brzuchonogów! Każdy zostanie policzony, oznaczony i skatalogowany. Dostanie GPS-a. Dla jego własnego dobra. Każdy dostanie PESEL. Będziemy wiedzieli, czy lubi sałatę, gdzie wypoczywa, kiedy się rozmnaża. Będą pogadanki jak unikać ludzkich zbieraczy, jak symulować chorobę, będą poglądowe broszury (ogłosi się przetarg chroniony osłoną antykorupcyjną CBA) i promocyjne gadżety. Właściwie ślimaczy raj. Więc czego się boją?