Zarząd województwa odwołał dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej
Sztuka od wieków wiązała się z ryzykiem, niepewnością, często pracą ponad siły. Jak zainteresować ludzi, jak przekonać ich do przeznaczenia własnych pieniędzy na potrzebę przecież nie najważniejszą, o ile nie ostatnią w porządku wydatków?
Nie u nas. U nas artyście się należy! Należy się pensja, urlop, trzynastka, czternastka, bezstresowo "godne warunki pracy". Proletariusze przemysłu wytwarzania dźwięków łączmy się! Najlepiej w związki zawodowe. Nieważne, czy ktokolwiek kupi bilety, czy kogokolwiek obchodzą nasze dzieła. Mamy dotację marszałka i ministra. To naturalne: człowiek nie przymuszony
