Wzorem minionego(?) systemu władzuchna zaczyna tworzyć rzeczywistość alternatywną, pełną głupków, gotowych za lizaczka okazywać entuzjazm w dowolnej sprawie.
Jak wiadomo w przyrodzie nie istnieje nic, co wprawną ręką aparatczyka sterowane nie jest. Tako i nie istnieli kibice Najlepszej Reprezentacji Świata. Musiał ich dopiero nasz wybitny orator z porą w nazwisku wystrugać z marchewki.
I od tej chwili: bendom już mogli adralinom zawodników wspomagać, tak jak wszystkim znaczoncym się reprezentacjom w Europie pomagajom, bendom jeździć, bendom kibicować. Pan Prezes, z kolegom pomoże. Pan Prezes punkta kibicowi przydzieli za zakupiony szaliczek, koleżanka spółce poprezesuje (pro bono? buahaha, żart). Ktoś "nowy system